Dzisiaj mam dla Was pierwszy bookhaul na tym blogu. Sama uwielbiam oglądać zakupy książkowe innych blogerów, więc stwierdziłam, że i ja mogę się z wami tym podzielić. Jestem bardzo podekscytowana na każdą jedną z tych 9 książek. Są to zakupy z ostatnich dwóch miesięcy. Niektórym mogą wydawać się skromne, ale dla mnie to całkiem sporo. Musicie pamiętać, że dopiero zaczynam tego bloga i nie jestem jeszcze na tyle cool, żeby jakieś wydawnictwo zechciało wspomóc moje zbiory ;) Muszę też ograniczać zakupy, bo moja półka nieprzeczytanych książek zaraz się urwie. Większość z tych pozycji jest w moim TBR’rze na wakacje, a kilka z nich zaczęłam już czytać. Spodziewajcie się więc recenzji. 1. Status moralny zwierząt - Urszula Zarosa Tę pozycję znalazłam w antykwariacie. Jak tylko przeczytałam tytuł, to wiedziałam, że jest stworzona dla mnie. Filozoficzne rozważania na temat zwierząt, moralne podejście do wegetarianizmu… Jak dla mnie ideał. Ale czy na pewno? Zdradzę Wa...
Wakacje już praktycznie się kończą, ale to właśnie najlepszy czas żeby zacząć coś planować na następny rok. Jeśli do tej pory festiwale was odstraszały swoją głośnością, ceną i wszechobecnym alkoholem, to SLOT może okazać się czymś idealnym. Sama nigdy nawet nie pomyślałabym o jechaniu na np. Openera, który nie dość, że pozbawiłby mnie wszystkich oszczędności, to jeszcze nie zaoferowałby mi nic oprócz głośnej muzyki mainstreamowej i pijanych ludzi wokół. Totalnie nie moje klimaty. Dzięki Bogu istnieje SLOT. Miła, spokojna alternatywa dla artystów, indywiduów i ludzi, którzy po prostu szukają dobrej zabawy, w ciekawym towarzystwie. Ja o SLOCIE dowiedziałam się od znajomych. Nie jest on jakoś szczególnie głośny w mediach, bo to faktycznie nie jest dla wszystkich. Może i dobrze, bo Opactwo w Lubiążu chyba nie wytrzymałoby wielkich tłumów. Tak, festiwal ma miejsce w opactwie Cystersów. Barokowe mury dodają wszystkiemu niesamowitej magii! Wyobraźcie sobie koncerty w opuszczonej ...
Zacznijmy od tego, że aż do tych wakacji wyniośle uważałam, że Harry jest nie dla mnie. "Jestem na to za stara", "Przegapiłam czas kiedy czyta się tę bajkę" - myślałam. Aż mi głupio, kiedy teraz widzę jak bardzo się myliłam. Moim wybawieniem okazał się audiobook po angielsku. Dzięki temu, że lektor czyta go z takim cudownym brytyjskim akcentem, przełamałam moje wrażenie, że zagłębiając się w tę historię marnuję czas i wciągnęłam się na amen. W lipcu przesłuchałam wszystkie części i po skończeniu "Insygniów śmierci" czuje się innym człowiekiem. Co ja mam ze sobą począć w tym mugolskim świecie? Gdzie jest mój list? Nie no, tak poważnie, co ta książka ze mną zrobiła?? Gdybyście zobaczyli moje proponowane filmiki na YouTube, obecnie tak z 70% z nich dotyczy Harrego. Na przyszły weekend planuje maraton filmów. .. Ta seria chyba skutecznie zabiła we mnie resztki dorosłego, które świat z takim zapałem starał się we mnie wmusić. Ja tam się bardzo cie...
Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję, że jesteś!
Z przyjemnością przeczytam, co ty myślisz na ten temat!